Znieważenie Prezydenta RP (art. 135 § 2 KK) - co grozi i jak wygląda obrona?
Prawo karne · 2 min czytania · Redakcja zaufanyprawnik.pl
Publiczne znieważenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jest w Polsce odrębnym przestępstwem, opisanym w art. 135 § 2 Kodeksu karnego. Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 3 i jest ścigany z urzędu - nie wymaga więc prywatnego aktu oskarżenia ani skargi samego Prezydenta. To odróżnia go od zwykłej zniewagi z art. 216 KK, ściganej z oskarżenia prywatnego. Przepis ma chronić powagę najwyższego urzędu w państwie, ale w praktyce sądy starannie odróżniają zniewagę od dopuszczalnej, choćby ostrej, krytyki politycznej.
Co dokładnie penalizuje art. 135 § 2 KK
Karalne jest "publiczne znieważenie" głowy państwa, czyli wypowiedź lub zachowanie wyrażające pogardę i godzące w godność osobistą Prezydenta, dokonane w warunkach publicznych. Sama negatywna ocena działań urzędnika, nawet dosadna, nie wyczerpuje znamion tego czynu - granicą jest forma poniżająca, oderwana od merytorycznej krytyki. Trybunał Konstytucyjny w wyroku P 12/09 uznał, że art. 135 § 2 KK jest zgodny z konstytucyjną wolnością słowa (art. 54 ust. 1 Konstytucji) oraz art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Mimo to przepis pozostaje przedmiotem sporu - część prawników postuluje jego uchylenie, wskazując, że osoby publiczne powinny znosić ostrzejszą krytykę.
Jak wygląda elastyczność kary
Choć ustawowe zagrożenie sięga 3 lat pozbawienia wolności, sąd dysponuje szerokim marginesem. Na podstawie art. 37a KK, jeśli czyn nie miał charakteru chuligańskiego, zamiast więzienia można orzec grzywnę lub karę ograniczenia wolności. Gdy społeczna szkodliwość czynu jest znikoma, możliwe jest odstąpienie od wymierzenia kary albo umorzenie postępowania (art. 1 § 2 i art. 17 § 1 pkt 3 KPK). To właśnie te instytucje sądy często wykorzystują przy wypowiedziach o niewielkiej szkodliwości.
Linie obrony w praktyce
Obrońca w takiej sprawie zazwyczaj koncentruje się na kilku kierunkach. Po pierwsze, wykazuje, że wypowiedź mieściła się w granicach dozwolonej krytyki lub satyry politycznej i nie miała charakteru poniżającego. Po drugie, podnosi znikomą społeczną szkodliwość czynu. Po trzecie, bada kontekst i zamiar sprawcy - czy celem było poniżenie, czy udział w debacie publicznej. Pomocne bywa też orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który silnie chroni swobodę wypowiedzi wobec polityków. Głośna była sprawa Jakuba Żulczyka, w której prokuratura postawiła zarzut znieważenia Prezydenta, a postępowanie zakończyło się dla autora korzystnie - co bywa przywoływane jako ilustracja prymatu wolności słowa w debacie politycznej.
Najczęstsze pytania
Jaka kara grozi za znieważenie Prezydenta RP?
Zgodnie z art. 135 § 2 Kodeksu karnego za publiczne znieważenie Prezydenta RP grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. Sąd może jednak - gdy czyn nie ma charakteru chuligańskiego - orzec grzywnę lub ograniczenie wolności, a przy znikomej szkodliwości odstąpić od kary lub umorzyć sprawę.
Czy krytyka Prezydenta jest karalna?
Nie. Merytoryczna, nawet ostra ocena działań Prezydenta jest dozwolona i chroniona wolnością słowa. Karalne jest dopiero znieważenie, czyli wypowiedź poniżająca, wyrażająca pogardę i godząca w godność osobistą, oderwana od debaty o sprawach publicznych.
Czy sprawę o znieważenie Prezydenta ściga się z urzędu?
Tak. Czyn z art. 135 § 2 KK jest przestępstwem ściganym z urzędu, więc postępowanie prowadzi prokuratura niezależnie od woli Prezydenta. Nie jest tu wymagany prywatny akt oskarżenia, w odróżnieniu od zwykłej zniewagi z art. 216 KK.
Powiązane poradniki
Podstawa prawna i źródła
Treść ma charakter informacyjny i edukacyjny — nie stanowi porady prawnej. W indywidualnej sprawie skonsultuj się ze zweryfikowanym prawnikiem.
Masz podobną sprawę?
Opisz ją — dobierzemy zweryfikowanego prawnika.
Zgłoś sprawę